W związku z tym, że ostatnio trochę zmieniłam charakter bloga i swój ;) zastanawiałam się czy nie stworzyć drugiego skoncentrowanego wyłącznie na tym co obecnie dzieje sie w moim życiu...tj na zmaganiach w przemianie zewnętrznej jak i zmianię dotychczasowych nawyków żywieniowych
Ale jakoś nie mam sumienia skasować mojej dotychczasowej pracy jaką poświęciłam w prowadzeniu tego bloga, bo przecież niedługo minie rok i to właśnie tu się zmieniałam, uczyłam itp. Dlatego NaKońcuJęzyka pozostaje zmieni się jedynie forma i treść dotychczasowych postów... Bo oprócz przepisów będą pojawiały się również różne inne treści...
Ale dziś miałam napisać co nieco o sobie ;p
A więc tak jak już wspominałam w mailach prywatnych zakończyłam 1/3 celu, który to postawiłam sobie w Nowym Roku...
Mój cel to racjonalna dieta połączona z wysiłkiem fizycznym...Zdjęcia przed i po ;) wkleję po zakończeniu całego planu...
Teraz tylko przedstawię suche fakty...otóż 30 dni z Mel B zakończyły sie nie powiem że widać jakieś efekty zwłaszcza w kształcie sylwetki...bo ich nie widać ale po miesiącu cudów się nie spodziewajcie, no chyba że jesteście na diecie redukcyjnej...ja na takiej nie jestem...po prostu jem bardziej świadomie...
Szczęście w nieszczęściu po raz 3 w moim życiu pojawiła się reakcja alergiczna na gluten, przechodziłam ja jako dziecko 2 razy ale jak to podobno bywa z taka alergia u dziecka po odstawieniu glutenu na jakiś czas, alergia może się "cofnąć" i długo, długo jej nie miałam aż do teraz ...To co przeszłam nie życzę nikomu...ale teraz już jako osoba świadoma pozostanę na diecie bezglutenowej na stałe...
W sumie tak patrząc obiektywnie na sprawę z biegiem czasu pewne czynniki, które świadczyły o tym że coś jest nie w porządku można było zauważyć wcześniej, ale jeśli człowiek nie spotka na swojej drodze odpowiedniej osoby to pewnie nigdy bym się nie dowiedziała co tak naprawdę sama sobie robię...
Trochę zboczyłam z tematu, wracając do sedna...
Moim zamiarem było i jest wyrzeźbienie ciała a zgubienie kilku kilo tez jest mile widziane ;) ale nie byłam i nie jestem nastawiona na szybka stratę wagi w szybkim czasie....takie rzeczy robiłam będąc nastolatką z wiekiem człowiek zaczyna patrzeć na te sprawy rozsądnie...
W styczniu moja waga wynosiła 66 kg co do wymiarów to nie będę ich jeszcze teraz wymieniać bo nie ma to najmniejszego sensu, zrobię to gdy już całkowicie wykonam plan...
Na chwilę obecną moja waga waha się od 63-64 kg.Nie jest to duży spadek ale i tak jestem happy ;)
Od wczoraj ruszyłam dalej zwiększając tempo...
O to mój codzienny plan:
1.
oraz
2.
Mam jeszcze dla was kilka domowych naturalnych sposobów na piękne ciało po kąpieli...
1. Woda z ziemniaków...
Gdy gotujemy ziemniaki na obiad ;) nie wylewaj wody do zlewu...przelej ją do miski dodaj odrobinę mleka i jeszcze w ciepłym wywarze zanurz dłonie lub stopy...trzymaj tak przez 10 min. Twoja skóra będzie bardzo miękka i delikatna później posmaruj ulubionym kremem i gotowe...
Powtarzaj jak często masz okazje
Można również taką maseczkę z ugotowanych i rozgniecionych ziemniaków z dodatkiem mleka i skrobi ziemniaczane...
Wszystko należy połączyć ze sobą i nałożyć na dłonie lub stopy..pozostawić na około 10-15 min. Następnie spłukać letnią woda i nałożyć krem...
2. Mumia
Każda z nas ma ulubione balsamy na pewne kobiece dolegliwości tj liftingujące, antycellulitowe, czy tez wyszczuplające...
Ja tez mam swoich faworytów w tych kategoriach...
Gdy nałożymy je na strategiczne miejsca zawińmy sie w folię spożywczą byle nie aluminiową ;)
Pozostawmy tak balsam na 20-30 min. przykryjmy się grubym kocykiem...I pozwólmy by balsam zrobił swoje..Folia powoduje że balsam się lepiej wchłonie pod wpływem ciepła...
3. Peeling z kawy mielonej...
Mój faworyt nie równa sie z nim żaden gotowiec...jest idealny po zastosowaniu mam idealnie gładką skórę...
około 4 łyżek kawy mielonej zalewam niewielka ilością gorącej wody tak żeby miało to konsystencję błota...
Nakładam na cale ciało, pocierając delikatnie...na koniec płuczemy woda i nakładamy balsam...
Cudownie gładkie ciało...Warto...
4. Kąpiel w cynamonie.
Do wanny z ciepłą woda wsypuje opakowanie mielonego cynamonu ( najlepiej po wykonaniu peelingu)
I bierzemy relaksująca, długa kąpiel...Ciało po takiej kąpieli jest delikatne, gładkie i pachnące cynamonem ;)
Pozdrawiam!!!
Read More
Ale jakoś nie mam sumienia skasować mojej dotychczasowej pracy jaką poświęciłam w prowadzeniu tego bloga, bo przecież niedługo minie rok i to właśnie tu się zmieniałam, uczyłam itp. Dlatego NaKońcuJęzyka pozostaje zmieni się jedynie forma i treść dotychczasowych postów... Bo oprócz przepisów będą pojawiały się również różne inne treści...
Ale dziś miałam napisać co nieco o sobie ;p
A więc tak jak już wspominałam w mailach prywatnych zakończyłam 1/3 celu, który to postawiłam sobie w Nowym Roku...
Mój cel to racjonalna dieta połączona z wysiłkiem fizycznym...Zdjęcia przed i po ;) wkleję po zakończeniu całego planu...
Teraz tylko przedstawię suche fakty...otóż 30 dni z Mel B zakończyły sie nie powiem że widać jakieś efekty zwłaszcza w kształcie sylwetki...bo ich nie widać ale po miesiącu cudów się nie spodziewajcie, no chyba że jesteście na diecie redukcyjnej...ja na takiej nie jestem...po prostu jem bardziej świadomie...
Szczęście w nieszczęściu po raz 3 w moim życiu pojawiła się reakcja alergiczna na gluten, przechodziłam ja jako dziecko 2 razy ale jak to podobno bywa z taka alergia u dziecka po odstawieniu glutenu na jakiś czas, alergia może się "cofnąć" i długo, długo jej nie miałam aż do teraz ...To co przeszłam nie życzę nikomu...ale teraz już jako osoba świadoma pozostanę na diecie bezglutenowej na stałe...
W sumie tak patrząc obiektywnie na sprawę z biegiem czasu pewne czynniki, które świadczyły o tym że coś jest nie w porządku można było zauważyć wcześniej, ale jeśli człowiek nie spotka na swojej drodze odpowiedniej osoby to pewnie nigdy bym się nie dowiedziała co tak naprawdę sama sobie robię...
Trochę zboczyłam z tematu, wracając do sedna...
Moim zamiarem było i jest wyrzeźbienie ciała a zgubienie kilku kilo tez jest mile widziane ;) ale nie byłam i nie jestem nastawiona na szybka stratę wagi w szybkim czasie....takie rzeczy robiłam będąc nastolatką z wiekiem człowiek zaczyna patrzeć na te sprawy rozsądnie...
W styczniu moja waga wynosiła 66 kg co do wymiarów to nie będę ich jeszcze teraz wymieniać bo nie ma to najmniejszego sensu, zrobię to gdy już całkowicie wykonam plan...
Na chwilę obecną moja waga waha się od 63-64 kg.Nie jest to duży spadek ale i tak jestem happy ;)
Od wczoraj ruszyłam dalej zwiększając tempo...
O to mój codzienny plan:
1.
oraz
2.
Mam jeszcze dla was kilka domowych naturalnych sposobów na piękne ciało po kąpieli...
1. Woda z ziemniaków...
Gdy gotujemy ziemniaki na obiad ;) nie wylewaj wody do zlewu...przelej ją do miski dodaj odrobinę mleka i jeszcze w ciepłym wywarze zanurz dłonie lub stopy...trzymaj tak przez 10 min. Twoja skóra będzie bardzo miękka i delikatna później posmaruj ulubionym kremem i gotowe...
Powtarzaj jak często masz okazje
Można również taką maseczkę z ugotowanych i rozgniecionych ziemniaków z dodatkiem mleka i skrobi ziemniaczane...
Wszystko należy połączyć ze sobą i nałożyć na dłonie lub stopy..pozostawić na około 10-15 min. Następnie spłukać letnią woda i nałożyć krem...
2. Mumia
Każda z nas ma ulubione balsamy na pewne kobiece dolegliwości tj liftingujące, antycellulitowe, czy tez wyszczuplające...
Ja tez mam swoich faworytów w tych kategoriach...
Gdy nałożymy je na strategiczne miejsca zawińmy sie w folię spożywczą byle nie aluminiową ;)
Pozostawmy tak balsam na 20-30 min. przykryjmy się grubym kocykiem...I pozwólmy by balsam zrobił swoje..Folia powoduje że balsam się lepiej wchłonie pod wpływem ciepła...
3. Peeling z kawy mielonej...
Mój faworyt nie równa sie z nim żaden gotowiec...jest idealny po zastosowaniu mam idealnie gładką skórę...
około 4 łyżek kawy mielonej zalewam niewielka ilością gorącej wody tak żeby miało to konsystencję błota...
Nakładam na cale ciało, pocierając delikatnie...na koniec płuczemy woda i nakładamy balsam...
Cudownie gładkie ciało...Warto...
4. Kąpiel w cynamonie.
Do wanny z ciepłą woda wsypuje opakowanie mielonego cynamonu ( najlepiej po wykonaniu peelingu)
I bierzemy relaksująca, długa kąpiel...Ciało po takiej kąpieli jest delikatne, gładkie i pachnące cynamonem ;)
Pozdrawiam!!!












